niedziela, 26 stycznia 2014

Prolog


Siedziałam na ławce.Nie wiedziałam ,że ten szpital jest taki wielki.Pachniało tam czystością i lekami.Już nie nienawidziłam tego miejsca.Byłam tak zestresowana ,że wszystkie moje paznokcie zostały obgryzione.Wreszcie zobaczyłam lekarza,szedł w moją stronę.Wstałam. 

-I jak z nią?Wyjdzie z tego prawda?

Patrzyłam na lekarza ze łzami w oczach.Milczał.

-Przykro mi.....niestety.....

-Co pan mówi.....!Ona żyje! Jest silna,ona przeżyła!

Zaczęłam biec w stronę sali operacyjnej,ale Tayler mnie zatrzymał

-Nie! Puść mnie,puść !

-Jesteś w szoku !Musisz ochłonąć,słyszysz!

Nie miałam już siły napierać,by mnie zostawił!Opadłam w jego ramiona.Łzy samoistnie zaczęły się ze mnie sączyć strumieniami.Byłam zbyt zdruzgotana.Bezsilna.Wściekła.Emocje wzięły na de mną górę. Zemdlałam......


  

 Hejka!

Nigdy nie miałam założonego bloga,to jest mój debiut.Zawsze lubiłam pisać historyjki lub krótkie  opowiadania.Pomyślałam,że czas podzielić się tym z innymi. Mam nadzieje,że wam się spodoba.Nie obiecuję,że posty będą wchodzić regularnie.To zależy od mojej weny!!!!TRZYMAJCIE KCIUKI!!

Pozdrawiam, Laurel  <3